Proces grupowy w biznesie to BULLSHIT – poznaj prawdę, zanim zmarnujesz czas i pieniądze

Jak uzyskać pełne zaufanie zespołu hybrydowego bez ciągłej kontroli?
28 listopada, 2025
OSTRZEŻENIE: Oto co każdy szef powinien wiedzieć o onboardingu, zanim zacznie wdrażać nowego pracownika
28 listopada, 2025

Proces grupowy w biznesie to BULLSHIT – poznaj prawdę, zanim zmarnujesz czas i pieniądze

Model Tuckmana – wszyscy go znamy, ale czy rozumiemy?

Któż z nas nie słyszał o procesie grupowym?
Któż nie uczył się o tym, jak funkcjonuje grupa czy zespół pracowniczy?
FORMING, STORMING, NORMING, PERFORMING… oraz pytania: co robić i jak działać na każdym z tych etapów?

Autor modelu nie był pewny własnej koncepcji

Twórca tego popularnego modelu, Bruce W. Tuckman, wielokrotnie podkreślał jednak, że jego koncepcja jest jedynie hipotezą – i sam miał do niej zastrzeżenia. Najpoważniejsze z nich dotyczyło reprezentatywności badanych grup. Dominowały wśród nich grupy terapeutyczne i – używając dzisiejszego języka – samorozwojowe, co ograniczało możliwość uogólnienia wyników na inne typy zespołów.
Mimo tej ostrożności ze strony autora, teoria faz rozwoju grupy zrobiła niezwykłą karierę wśród praktyków: terapeutów, trenerów, edukatorów i osób pracujących z zespołami. Jej popularność widać zarówno w podręcznikach, jak i w literaturze naukowej.

Badania Bonebrighta: sukces praktyczny, ograniczenia naukowe

W 2010 roku Denise A. Bonebright, przeanalizował czterdzieści lat badań nad modelem Tuckmana. Zwrócił uwagę na jego dużą wartość heurystyczną i ogromny wpływ na praktykę, ale równocześnie podkreślił jego poważne ograniczenia. Przede wszystkim koncept opiera się głównie na obserwacjach grup terapeutycznych i rozwojowych, a nie znajduje wystarczającego potwierdzenia w innych kontekstach – co sam Tuckman dostrzegał już wcześniej. W grupach terapeutycznych obowiązują bowiem zupełnie inne zasady niż w zespołach biznesowych.

Problematyczny materiał źródłowy

Kolejną kwestią jest jakość materiału, na którym oparto teorię. Tuckman analizował artykuły opisujące przebieg pracy różnych grup, wykorzystując dane jakościowe, które uogólnił, tworząc model rozwoju grupy. Takie podejście może być wartościowe jako źródło hipotez, ale wymaga późniejszej weryfikacji ilościowej.

Brak solidnych badań ilościowych

Niestety model Tuckmana nie doczekał się solidnych, szeroko zakrojonych badań ilościowych. Z naukowego punktu widzenia wciąż daleko mu więc do uznania za teorię o wysokiej rzetelności.

Procesy grupowe istnieją, ale nie muszą mieć stałej kolejności

Nie oznacza to jednak, że procesy takie jak formowanie się grupy, konflikty czy ustalanie norm są jedynie fantazją. Są one częste i dobrze opisane – jednak nie muszą występować w określonej kolejności, mogą przebiegać wielokrotnie, nakładać się na siebie albo w ogóle nie wystąpić.

Co w zamian? Sprawdzone koncepcje psychologii społecznej

Psychologia społeczna oferuje nam natomiast wiele udokumentowanych, użytecznych koncepcji, które pomagają rozumieć, co dzieje się w zespołach. Wśród nich znajdują się m.in.: facylitacja społeczna, próżniactwo społeczne czy konformizm. Ale o nich opowiemy następnym razem.

O autorze

Łukasz Frątczak


Jestem doświadczonym trenerem biznesu, coachem i menedżerem zespołu trenerskiego, ale nazywam siebie także szczęściarzem, ponieważ miałem możliwość odkrycia swojej misji i drogi życiowej, którą niezmiennie podążam od 14 lat. Drogą tą jest rozwój osobisty oraz pomoc w rozwoju innym dzięki szkoleniom. Przeprowadziłem szkolenia i wykłady dla ponad 10 tysięcy osób. Synergia rzetelnej wiedzy z praktyką popartą wynikami, pozwalają mi pomagać ludziom osiągać cele, zarówno prywatne jak i biznesowe.

Do roku 2024 przeprowadziłem ponad 570 szkoleń z zakresów tematycznych takich jak: coaching biznesowy, zarządzanie zespołem, sprzedaż bezpośrednia, komunikacja w zespole, standard obsługi klienta, automotywacja.